Totolotek - elektroniczny papieros - domeny - konto osobiste - Rachunkowość Warszawa - Klub Czesia Czesio Włatcy Móch - Texas Holdem online - Drzwi Opole - hotel łódź - Największy basen na świecie - figurki - imprezy dla firm - fundacje

alveo | alveo Teorie człowieka » Dlaczego bardziej mielibyśmy pomagać obcemu niż przyjacielowi?

Dlaczego bardziej mielibyśmy pomagać obcemu niż przyjacielowi?

Drugim sposobem zmniejszania takich zagrożeń dla naszej samooceny jest zmiana znaczenia, jakie ma dane zadanie dla tworzenia wyobraże nia Ja. Jeśli nasz nowy przyjaciel gotuje dużo lepiej niż my, to możemy stracić zainteresowanie tym zajęciem, przekonując siebie, że mechanika samochodowa jest właśnie tym, co chcielibyśmy robić. Aby zweryfikować tę hipotezę, Tesser i Paulus (1983) informowali badanych, jak wykonali test dotyczący świeżo odkrytej zdolności ? integracji pozna w czo-percepcyjnej. Gdy badani dowiedzieli się, że był on podobny do nich (znaczna bliskość) i lepiej wykonał test, to skłaniali się do stwier dzenia, że ta zdolność nie jest dla nich zbyt ważna ? a więc tak, jak przewiduje teoria. Wreszcie, ludzie mogą uporać się z zagrożeniami swojej samooceny, zmieniając trzeci komponent w tym równaniu, czyli poziom wykonania porównywany z wykonaniem innej osoby. Jeśli nasz nowy przyjaciel jest znakomitym kucharzem, to moglibyśmy zredukować dysonans, próbując stać się jeszcze lepszym. Jednakże może to nie być możliwe, gdy już osiąg nęliśmy szczyt naszych możliwości. Jeśli tak, to możemy uciec się do bardziej diabolicznego sposobu, który polega na obniżeniu poziomu wy konania u naszego przyjaciela. Jeśli przyjaciel prosi o przepis, to możemy pominąć najważniejszy składnik, a wtedy jego łosoś en brioche nie będzie tak dobry jak nasz. Czy ludzie są rzeczywiście tak małoduszni, że starają się sabotować osiągnięcia swoich przyjaciół? Z pewnością nie zawsze; jest wiele przy kładów naszej krańcowej wspaniałomyślności i usłużności wobec bliź nich. Jeśli jednak w grę wchodzi samoocena, to istnieją dane świadczące o tym, że nie jesteśmy tak pomocni, jak byśmy chcieli sądzić. Tesser i Smith (1980) prosili studentów, aby wzięli udział w grze w ?Hasło”, w której jedna osoba daje wskazówki drugiej, aby ta odgadła słowo. Tą drugą osobą był ktoś znajomy albo obcy. Studenci mogli dawać wska zówki, które były bardzo pomocne, ułatwiając przeciwnikowi odgadnię cie słowa, lub bardzo niejasne, utrudniając rozwiązanie hasła. Bada cze zorganizowali to tak, że uczestnicy najpierw uzyskiwali dość słabe wyniki, a później pomagali innym graczom, przekazując im łatwe lub trudne wskazówki. Chodziło o stwierdzenie, komu będą pomagać bar dziej ? obcym czy znajomym?

listopad 5, 2008 • Posted in: Bez kategorii

Leave a Reply